Kto chce się urodzić, świat musi zniszczyć.

Ptak wykluwa się z jajka, jajkiem jest świat. Kto chce się urodzić, świat musi zniszczyć. Gdy byłam nastolatką zapisywałam w notesie cytaty, które mi się podobały. Tak, tylko podobały, bo jestem niemal pewna, że te kilka lat temu, nie wiedziałam, co dokładnie oznaczają te słowa, które możecie przeczytać wyżej. Teraz natknęłam się na nie ponownie , […]

Twoje wybory, tworzą Twoją historię.

Poznałam młodą kobietę. Warszawiankę z krwi i kości, która w pogoni za swoimi marzeniami,  a właściwie za marzeniem z dzieciństwa, zrobiła wszystko by je spełnić. Kupiła gospodarstwo na południu Polski, ponieważ od dziecka marzyła o domu na wsi, kawałku pola i stadku kóz. Zapewne śmieszą Was te kozy, bo któż rzuca życie w kolorowej Warszawie, by […]

Jak zostałam cyrkowcem na własnym podwórku

Obudziłam się dziś z dziwnym wrażaniem, coś jakbym cofnęła się w czasie, mieszkała w moim rodzinnym domu i były wakacje. Te dzikie wakacje, na które się zawsze czeka. Nie te teraz, przed komputerem lub na tablecie. Te z lodem Oskarem za złotówkę oraz zgrają przyjaciół pod pachą. I to doznanie, jakoś tak przez przypadek przypomniało mi […]

Piwo, kromka chleba, niebo – rzeczy nad którymi myśli się najlepiej

Pamiętasz ten moment, kiedy jako dziecko, w wieku może siedmiu lat malujesz obrazek i niebo, to taki pasek u góry kartki? Na pewno pamiętasz. Bo podobno wtedy przychodzi pierwszy czas rozczarowania. Moment, w którym podchodzi nauczyciel mówiąc, że tak naprawdę niebo zajmuje całą wolną przestrzeń na rysunku. I to jest ponoć ta chwila, kiedy życie zaczyna […]

Decyzje (nie)podjęte podczas siedzenia w pluszowym fotelu

Siedzę na ogromnym pluszowym fotelu, wgniatam się w niego tak mocno, że czuję na plecach drewnianą konstrukcję. Na moich kolanach leży rozładowujący się laptop. I tak się zastanawiam, czy kiedy bateria w końcu padnie, przynieść zasilacz, czy może udać się już w okolice biurka. Myślę. Obsuwam się. Już na pół leżąco siedzę w oczekiwaniu na stosowny moment. Piszę, patrzę, piszę, czytam, kontempluję. […]

Podejmiesz ryzyko?

Jeszcze tego nie wiecie, ale mam świra na punkcie science-fiction, thrillrów  i horrorów. A jak do tego dojdzie obsesja na punkcie Anthony’ego Hopkinsa, to jestem udupiona na maksa. Stąd zachęcona przez internety obejrzałam właśnie cały „Westworld”. Zapytacie jak? Skoro wczoraj był 1 stycznia, dla większości to dzień z kacem. Mnie się udało wyjść z tego […]

Chwile na maksa totalne!

Dziś 31 grudnia. Na wielu blogach, u wielu blogerów i blogerek, to czas kiedy tworzy się z ekscytacją posty podsumowujące kończący się rok.  Niestety, albo i stety nie mam tak zajebistych dokonań, co inni.  Nie mogę pochwalić się liczbami, cyferkami i innymi tego typu rzeczami.  Ale muszę przyznać, że jest coś, co kocham szczególnie. I […]

Najlepszą obroną jest…

Ubiegły tydzień nie należał do udanych, w żadnym stopniu. Niby idą święta, niby wszyscy się cieszą, kupują bombki, świecą lampki, spisują listy, robią zakupy, a ja? Ja nienawidzę grudnia najbardziej na świecie. Nienawiść ta jest uzasadniona i z każdym rokiem tak jakby przybiera na sile. Stwierdziłam ponadto, że jest to nienawiść odwzajemniona. Dlatego pomyślałam, że może […]

Jak zj*bać naleśniki. Notka motywacyjna numer jeden.

Lubię naleśniki. Bardzo. Kiedyś nie były moją mocną stroną, chociaż  mówią, że praktyka czyni mistrza, w tym przypadku drugiego, trzeciego i kolejnego, kolejnego razu. Wiecie, wszystko co pierwsze, nieznane, odległe może okazać się szitem na miarę gówna pływającego w szambie, ale z naleśnikami sprawa wydaje się prosta. Wiadomo, mąka, mleko, woda, jajka, proporcje. Czego jest za […]

ZŁY DZIEŃ. POTRZEBNE SAM NA SAM Z…

Miałam zły dzień. Naprawdę zły dzień. Który zapowiadał jeszcze gorszą noc. Więc siłą rzeczy, stał się przyczyną do pewnych rozważań, na temat tego, co człowiekowi od czasu do czasu jest potrzebne, w tym bestialskim ekshibicjonistycznym świecie. Niemniej jednak nie mogę nazwać się pokraką, ponieważ kryje się we mnie duży zapas zaradności, często mam obok siebie rzeczy na […]