Podejmiesz ryzyko?

Jeszcze tego nie wiecie, ale mam świra na punkcie science-fiction, thrillrów  i horrorów. A jak do tego dojdzie obsesja na punkcie Anthony’ego Hopkinsa, to jestem udupiona na maksa. Stąd zachęcona przez internety obejrzałam właśnie cały „Westworld”. Zapytacie jak? Skoro wczoraj był 1 stycznia, dla większości to dzień z kacem. Mnie się udało wyjść z tego […]

Chwile na maksa totalne!

Dziś 31 grudnia. Na wielu blogach, u wielu blogerów i blogerek, to czas kiedy tworzy się z ekscytacją posty podsumowujące kończący się rok.  Niestety, albo i stety nie mam tak zajebistych dokonań, co inni.  Nie mogę pochwalić się liczbami, cyferkami i innymi tego typu rzeczami.  Ale muszę przyznać, że jest coś, co kocham szczególnie. I […]

Najlepszą obroną jest…

Ubiegły tydzień nie należał do udanych, w żadnym stopniu. Niby idą święta, niby wszyscy się cieszą, kupują bombki, świecą lampki, spisują listy, robią zakupy, a ja? Ja nienawidzę grudnia najbardziej na świecie. Nienawiść ta jest uzasadniona i z każdym rokiem tak jakby przybiera na sile. Stwierdziłam ponadto, że jest to nienawiść odwzajemniona. Dlatego pomyślałam, że może […]

Jak zj*bać naleśniki. Notka motywacyjna numer jeden.

Lubię naleśniki. Bardzo. Kiedyś nie były moją mocną stroną, chociaż  mówią, że praktyka czyni mistrza, w tym przypadku drugiego, trzeciego i kolejnego, kolejnego razu. Wiecie, wszystko co pierwsze, nieznane, odległe może okazać się szitem na miarę gówna pływającego w szambie, ale z naleśnikami sprawa wydaje się prosta. Wiadomo, mąka, mleko, woda, jajka, proporcje. Czego jest za […]

Sokrates, choinka i mania niechcenia

Może wygodniej jest robić normalne rzeczy, takie jak jedzenie, spanie, załatwianie wszelkich swoich potrzeb. Możliwe, że czytanie etykiet szamponów w kiblu także wydaje się normalne – albo przynajmniej takie było przed erą wybuchających smartfonów. Może człowiek nie potrafi istnieć bez zastanawiania się, wciąż musi czegoś szukać, czegoś lepszego, doskonałego łamane na niezwykłego, a i tak […]