Kategoria: Przemyślenia nad kromką chleba

Życie nie boli ani trochę

Im jestem starsza, tym mniej romantyczna ze mnie jest istota. Kiedyś napisałabym jakiś wiersz o bólu istnienia, o sercu złamanym, krwawiącym i przede wszystkim świecie niesprawiedliwym. Dzisiaj wiem, że po prostu problem NIE polega na tym, że życie jest do dupy i że zajebiście boli.  Problemem jesteśmy my, a rzecz w tym, że nieustannie się wkurwiamy. […]

Ostatnia historia o niczym

Stało się. Zapadłam się pod ziemię na całe miesiące. Tak to jest, jak człowiek żyje bardziej pracą niż życiem.  Nie można być gołosłownym, szczególnie jeżeli chciałoby się prowadzić własnego bloga. Gołym nie można być również na większości nadbałtyckich plaż. Gołym nie można być teraz w Tatrach. A jeżeli już mowa o polskich górach, to można […]

Piwo, kromka chleba, niebo – rzeczy nad którymi myśli się najlepiej

Pamiętasz ten moment, kiedy jako dziecko, w wieku może siedmiu lat malujesz obrazek i niebo, to taki pasek u góry kartki? Na pewno pamiętasz. Bo podobno wtedy przychodzi pierwszy czas rozczarowania. Moment, w którym podchodzi nauczyciel mówiąc, że tak naprawdę niebo zajmuje całą wolną przestrzeń na rysunku. I to jest ponoć ta chwila, kiedy życie zaczyna […]