Motywacja

Umiesz coś?

Dziś moi drodzy chwilowo cofamy się do lat szczęśliwego dzieciństwa, a dokładniej do szkoły podstawowej. Pamiętam czasy, kiedy to szczytem popularności w szkole cieszyły się pamiętniki.  Wpisywało się do nich wierszyki w stylu :

Na górze róże, na dole fiołki, a my się lubimy jak dwa aniołki ( nierzadko gurze i rurze).

Bardziej zdolne dzieci, dorzucały bonus w postaci rysunku namalowanego kredkami bambino, albo flamastrami, które przysłała ciotka z Ameryki. Mniejsza z tym. Jest także inna rymowanka, którą pewnie każdy z Was doskonale zna i o tę rymowankę w zasadzie mi chodzi:

Ucz się ucz, bo nauka to potęgi klucz. Kto tego klucza nie zdobędzie, ten w przyszłości nikim będzie.

Oj, wielu moim kolegom i koleżankom zafundowałam taki wpis, prawdę mówiąc  nie wiem, co robią w życiu, kim się stali, kim nie zostali, ale jeżeli uczyli się tego, co serwowała im szkoła, to milionerami raczej nie są, tak samo jak i ja. Chociaż z pewnością nie można odmówić Nam wiedzy, na temat tego, w którym roku zmarł Miron Białoszewski, bez problemu omówimy układ pokarmowy płazów, a kupując alkohol zwinnie posłużymy się jego wzorem chemicznym. Zapomniałabym jeszcze o wzorze na obliczanie gęstości drewna, tangensach i cotangensach, oraz liczbie pi z tysięcznym miejscem po przecinku. Oprócz tego, że powinniśmy wiedzieć jak poprawnie  się podpisać i jak dobrze odliczyć resztę w sklepie ( takie maksimum dla leserów), powinniśmy jeszcze coś umieć, ale w granicach własnych predyspozycji. Przyznam się, że nigdy nie byłam dobra z przedmiotów ścisłych, a z matematyką na bakier tak bardzo, że raz wylądowałam z zagrożeniem na koniec semestru, oczywiście się pozbierałam do kupy, ale dwója czy tam trója nie wyglądała fajnie na świadectwie, jedna rzecz natomiast wychodziła mi świetnie, byłam w niej najlepsza (ale o tym na końcu). Właściwie, to chodzi o to, że całe życie się czegoś uczymy, chociaż niejednokrotnie jesteśmy częstowani naukami, które nam nie smakują i które na chuja są nam potrzebne.  Nauka to nie tylko szkoła, studia, to nie tylko klepanie na pamięć regułek, to nie czytanie lektur i zaznaczanie punktów na osi igreków. Nauka to życie, które składa się z przełomów – im jest ich więcej, tym staje się bardziej interesujące. A przełom rodzi się wówczas, kiedy coś nam nie poszło zgodnie z tym, co planowaliśmy i jesteśmy w przysłowiowej kropce. Idę o zakład, że każdy z Nas kiedyś tu wylądował, więc nie ma powodu do wstydu. Jedni mają za sobą nieudane związki, inni dostrzegają, że studia albo praca, to zupełny błąd, a jeszcze inni dochodzą do wniosku, że ich całe życie jest jedną wielką pomyłką. Zresztą to zupełnie nieważne dlaczego się zgubiłeś,  co nawyczyniałeś, lub czego nie zrobiłeś. Priorytetem staje się dostrzeżenie Siebie Samego w tym całym bagnie. I właśnie w całym inwentarzu nauk, jakie są nam serwowane od przedszkola, jedną z ważniejszych stanowi Nauka o Sobie.

Wiesz czego chcesz od siebie?

Wiedza na temat tego czego chcemy, w gruncie rzeczy jest niemiarodajna, a w niektórych przypadkach nawet nieco zwodnicza. Gdybym zapytała wielu moich znajomych, czego od siebie oczekują, nie uzyskałabym natychmiastowej odpowiedzi. Ba, nawet gdybym zapytała swoje odbicie w lutrze : Syla, wiesz czego chcesz od siebie?, uśmiałabym się z tego, co mogłoby mi przyjść do głowy. Nawet teraz się śmieje, bo ta wiedza jest zupełnie nie do ogarnięcia. Opiera się na tym, czego do tej pory zdążyłam spróbować, a co miało ograniczone możliwości poznawcze, więc nietrudno minąć się z powołaniem, albo wpaść w coś za bardzo. Dlatego zachęcam do podejmowania prób, dostajemy od świata ogromną ilość alternatyw, o które nawet nie zdążymy się otrzeć, bo życie trwa  naprawdę krótko. To tak jakbyś chciał przeczytać cały internet, spróbuj, a dam Ci milion, którego nie mam, jeżeli tego dokonasz. Ale wiesz, może po drodze, po tej trosze, Coś znajdziesz. Próbuj, szukaj, ucz się, a nuż widelec zyskasz coś lepszego, niż masz. Co nie oznacza byś nie doceniał tego, co już jest Ci dane. Nie bądźmy hipokrytami.

Nie zastanawiaj się kim będziesz jutro

Codzienność pełna jest zakrętów, wzlotów, upadków, dziur na drodze, słońca i deszczu również, ale też niesie za sobą tonę niespodzianek. Jest nieprzewidywalna. Nie róbmy z tego wady. Planując skrupulatnie jaki będziesz jutro, a jaki za trzy lata do przodu, ryzykujesz gigantyczną porażkę w trakcie, bo nie masz pewności, czy wszystko pójdzie zgodnie z planem.  Skup się na teraźniejszości, niech ona będzie twoją zaletą.

Bycie sobą, nauka każdemu dobrze znana

Dostałam kiedyś pytanie Kim Pani jest?– nie zaskoczyło mnie ono, bo zadane było podczas rozmowy rekrutacyjnej, ale aż cisnęła mi się na usta odpowiedz: jak to kim? – jestem sobą. Kimś całkowicie kompletnym na swój własny, niepowtarzalny sposób.  Muszę przyznać, że jestem ciekawa jaka odpowiedź pojawia się w Twoim umyśle w pierwszym odruchu. Być może  wcale mnie nie zaskoczy, bo odwołasz się do najgłębszej tożsamości. – jestem człowiekiem, jestem mężczyzną, jestem kobietą, dzieckiem, dorosłym. Może odwołasz się do roli, którą Ci się przypisuje – jestem córką, matką, ojcem, lekarzem, prezesem. A może odpowiesz : – szczerze nie umiem odpowiedzieć, nie wiem, nie wiem kim jestem. Ale prawda jest taka, że dobrze wiesz i przede wszystkim umiesz.

Jest bardzo mądra książka C. S. Lewisa. Opowieści z Narnii.  Niemal każdy kojarzy mądrego Lwa Aslana. Pojawia się w piątej części cyklu, tajemniczy i potężny. Padło w jego kierunku poniższe pytanie:

Kim TY jesteś?
– Sobą – odpowiedział Głos, tak głęboko i nisko, że ziemia zadrżała, i znowu: – Sobą – głośno, wyraźnie i pogodnie; i potem po raz trzeci: – Sobą – szeptem tak cichym, że prawie go nie było słychać, a jednak zdawał się napływać ze wszystkich stron, jakby zaszumiały liście na wszystkich drzewach.

Nieproszony towarzysz wędrówki, Rozdział 11

Tak wiele dostajemy nauk, każda jest ważna. Chociaż kontrowersje może stanowić fakt, czy aby na pewno przydatna jest wiedza na temat układu trawiennego ślimaka winniczka w życiu codziennym, ale już ze wzorem na gęstość drewna można polemizować, może być pomocny przy rozpalaniu w kominku. A więc jeszcze raz. Kim jestem ja? Kim jesteś Ty? A no kimś dokładnie takim jakim mam być, jakim masz być. Sobą. I widzisz, umiesz coś.

Ps. Zapomniałabym zupełnie o tym wyjściowym cytacie, ja go rozumiem na opak. Ucz się siebie, bo tylko będąc sobą, nie będziesz nikim.

Miłego wieczoru, Moi Mili.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *