Wielkie słowa są tylko wielkimi słowami.

Bez we flakonie stoi przede mną. Pięknie pachnie w całym domu. Stąd refleksje. Trochę jak epilepsje.  Konwulsje. Bóle głowy. Jestem typowym przykładem, że czasami wielkie słowa są tylko wielkimi słowami. Do niedawna wypływały ze mnie potokiem. Wielkie – nawet jeśli nieprawdziwe – jakże słodkie. Przyznaję się – nadużywałam ich. Wszystko to, co do tej pory […]

Życie nie boli ani trochę

Im jestem starsza, tym mniej romantyczna ze mnie jest istota. Kiedyś napisałabym jakiś wiersz o bólu istnienia, o sercu złamanym, krwawiącym i przede wszystkim świecie niesprawiedliwym. Dzisiaj wiem, że po prostu problem NIE polega na tym, że życie jest do dupy i że zajebiście boli.  Problemem jesteśmy my, a rzecz w tym, że nieustannie się wkurwiamy. […]

Ostatnia historia o niczym

Stało się. Zapadłam się pod ziemię na całe miesiące. Tak to jest, jak człowiek żyje bardziej pracą niż życiem.  Nie można być gołosłownym, szczególnie jeżeli chciałoby się prowadzić własnego bloga. Gołym nie można być również na większości nadbałtyckich plaż. Gołym nie można być teraz w Tatrach. A jeżeli już mowa o polskich górach, to można […]

Poranek nad kawą

Budzik – 6 rano, poranki podobno są ciężkie. Czarna kawa i kromka suchego chleba, jeśli żołądek nie zdąży się przewrócić ze szczęścia na drugą stronę. Lista rzeczy do zrobienia przygniata tak bardzo, że może przyprawić o mdłości lub zawroty głowy. Najważniejsze, żeby wstać i zacząć coś robić. Żeby przetrwać poranek, należy przerwać myślenie i postawić się do pionu. Żadnych pięciu minut, żadnej kurwa drzemki. Jeszcze […]

Dlaczego nie będzie ze mnie popularnej bloggerki z kanap śniadaniowych ?

Zasadniczo prosto. Bardzo dosadnie. Przekaz idealny. Ponieważ –  Nie umiem blogów, ani blogerów. Nie to, że ich nie lubię czy coś, tylko nie potrafię. Najbardziej śmieszy mnie fakt, że mam bloga ( chociaż sama nazwałabym go przylądkiem dobrej głupoty), bo czytam inne blogi i już wiem, że jeśli ja coś zrobię, to na bank zrobię to brzydziej. Stąd nazwa. […]

Kupa owinięta w papier Gucci

Coś we mnie pękło.  I bynajmniej nie żyłka w oku, ale jakaś cząstka mojego serca.  Bo dziś kochani kopnął mnie zaszczyt czekania w Maku na moją koleżankę. I to właśnie tam, dotarło do mnie, że albo ja i moi znajomi jesteśmy gatunkiem na wymarciu, albo nie świat, ale ludzie ogłupieli od nadmiaru dobrodziejstwa. Jestem w […]

Polityka – Migreny, dreszcze i żołądka bóle

Miałam dzisiaj straszne problemy z wstaniem z łóżka. Wczorajszy dzień był jednym z tych, gdzie na łepetynę spadła mi kumulacja wszystkich możliwych sytuacji.  Od tych stresowych, po te wręcz podniecające.  Stąd myślałam, że gdy wstanę  i zaparzę kawę w moim ulubionym kubku, całe gówno i nie gówno odejdzie w zapomnienie.  Otóż, pomyliłam się. Włączyłam telewizor, […]

Kto chce się urodzić, świat musi zniszczyć.

Ptak wykluwa się z jajka, jajkiem jest świat. Kto chce się urodzić, świat musi zniszczyć. Gdy byłam nastolatką zapisywałam w notesie cytaty, które mi się podobały. Tak, tylko podobały, bo jestem niemal pewna, że te kilka lat temu, nie wiedziałam, co dokładnie oznaczają te słowa, które możecie przeczytać wyżej. Teraz natknęłam się na nie ponownie , […]

Twoje wybory, tworzą Twoją historię.

Poznałam młodą kobietę. Warszawiankę z krwi i kości, która w pogoni za swoimi marzeniami,  a właściwie za marzeniem z dzieciństwa, zrobiła wszystko by je spełnić. Kupiła gospodarstwo na południu Polski, ponieważ od dziecka marzyła o domu na wsi, kawałku pola i stadku kóz. Zapewne śmieszą Was te kozy, bo któż rzuca życie w kolorowej Warszawie, by […]

Jak zostałam cyrkowcem na własnym podwórku

Obudziłam się dziś z dziwnym wrażaniem, coś jakbym cofnęła się w czasie, mieszkała w moim rodzinnym domu i były wakacje. Te dzikie wakacje, na które się zawsze czeka. Nie te teraz, przed komputerem lub na tablecie. Te z lodem Oskarem za złotówkę oraz zgrają przyjaciół pod pachą. I to doznanie, jakoś tak przez przypadek przypomniało mi […]